A propo G8

Żył sobie raz pewien człowiek, który miał ośmiu synów.Poza tym był zaledwie przecinkiem na kartach Historii. To smutne, ale o nie których nie można powiedzieć nic więcej.
Ale jego ósmy syn dorósł, ożenił się i też miał ośmiu synów, a że jest tylko jedna profesja odpowiednia dla ósmego syna ósmego syna, jego ósmy syn został magiem. Był mądry i potężny, nosił szpiczasty kapelusz i na tym by się to skończyło...
Powinno się skończyć...
Ale wbrew sztuce magicznej i wbrew nakazom rozsądku - a za nakazami serca, które są ciepłe, nieokreślone i ...no...nierozsądne- uciekł z komnat magii, zakochał się i ożenił, niekoniecznie w tej kolejności.
I miał siedmiu synów, a każdy od kołyski był potężny jak mag.
Potem urodził się ósmy syn...
Mag do kwadratu. Rodzić magii.
Czarodziciel.











Terry Pratchet "Czarodzicielstwo"

Komentarze

  1. apropo G8, to we w internacie znalazłem jedynie tako definicje:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/G8

    niniejszym pro'zdra'via'M

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz